Dzisiaj na reszcie przestało padać , pompa do wypompowywania wody z kotłowni może trochę odpocząć, woda już tak szybko nie nachodzi.Ale nadal przed domem mam wielkie bajoro , a na trawniku mogę sadzić ryż, bo ziemia już nie chce więcej pić.Bardzo mi żal tych wszystkich ludzi , których dosięgła tragedia powodzi, to co jest u mnie to jest nic w porównaniu z ogromem zniszczeń jakie woda wyrządziła na południu Polski.
Mam nadzieję , że te "optymistyczne " prognozy się nie sprawdzą i od poniedziałku nie nadejdzie następny niż z takimi ulewami.
A wracając do tytułu posta, to uległam pokusie
Moniki ,na wspólne wyszywanie.
Monika już dawno mnie namawiała (to ona mnie zaraziła xxx jakoś tak dwa lata temu) na wspólne wyszywanie , ale ja jakoś nie miałam odwagi zwłaszcza, ze ja bardzo początkująca jestem , a mój dorobek xxx jest na prawdę bardzo nie wielki, ale jak zobaczyłam ten obraz to padłam na kolana:), A drugi raz padłam jak wydrukowałam schemat owego obrazu .No i zaczęły się wątpliwości czy dam radę , taki duży 220 x 31 xxx, no i tyle kolorów, czy ja dam radę?.Ale jak się słowo rzekło to kobyłka u płota.
Jako , że uparte stworzenie jestem , choć jednocześnie bardzo niecierpliwe (jak tu wyszywać bez cierpliwości), zaopatrzyłam się w co trzeba, pokratkowałam kanwę i do roboty.No i na razie mam tyle
w narzędzie do prucia też się zaopatrzyłam , bo u mnie bez tego ani rusz:(, na tym kawałeczku już dwa byki strzeliłam, Muszę się chyba jeszcze zaopatrzyć w takiego cusia do zaznaczania na schemacie gdzie jestem w danym czasie , bo na razie lecę wzrokowo bez zaznaczania czymkolwiek i chyba dlatego popełniam błędy.
A to moje wypociny xxx jakie stworzyłam , w kolejności powstawania.
Na prawdę dużo tego nie ma
I na koniec porcelanka, której zazdrościłam wszystkim jej posiadaczkom, ale sama jakoś miałam obawy (jak zwykle), czy dam radę.Monika mi udostępniła schemat no i mam i ja:).Jeszcze chyba koronkę jej do szyję , no i może się doczeka oprawy.
A , i pochwalę się jeszcze anielicą , którą uszyłam jakiś czas temu, na zdjęci jet w towarzystwie rowerka , kupionego na gratach za całe 0,50 groszy.Czeka biedak na renowację bo go rdza żre.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mnie i trzymajcie za mnie kciuki za moje xxx przedsięwzięcie:))