niedziela, 29 lipca 2012

Kot i pewna nieznajoma..

Witajcie kochani:)
No i mamy wakacje na półmetku.Lipiec już prawie zleciał, nie wiadomo kiedy. Teraz już z górki będzie:(
Przez cały lipiec właściwie nic konkretnego nie zrobiłam.Coś tam wyjęłam, zaczęłam , ale nie skończyłam , złapałam następne i też nie skończyłam. Jakiś pomysł mi zakwitł, ale nie chciało mi się wyciągać wszystkiego do jego zrealizowania.. Tak , że przebąblowałam prawie cały miesiąc.Ale przeczytałam za to kilka ciekawych książek i zrobiłam solidniejszy porządek w ogródku.
Wczoraj  już jednak zaczęło mnie nosić robótkowo, to i zasiadłam do maszyny z zamiarem uszycia nowych poszewek na salonowe poduchy .Ale podczas przeglądania tkanin okazało się ,że nici z poduszek , bo to co wymyśliłam nijak się ma do moich materiałów. No to uszyłam kota:)
Mój wnusio , zaraz po wszelkich pojazdach przepada za zwierzątkami , a zwłaszcza za kotkami. Żywego kotka w domu raczej nie będziemy mieć , więc babcia mu uszyła takiego do przytulania przed spaniem:)
Koniecznie z kieszonką , żeby się autka zmieściły, które akurat też zasypiają:)
Igorek jeszcze go nie widział, bo szczęściarz baluje nad morzem:). Mam nadzieję , że mu się spodoba.Ostatnio łaskawszym okiem spogląda na moje wytwory , więc może akurat :)

Póznym popołudniem wyległam do ogródka i wtedy to nawiedziła mnie pewna nieznajoma. Powiedziała , że nie ma się gdzie opalać , więc skorzysta z mojej gościnności.Trochę się zdziwiłam, ale cóż , zaprosiłam ją do siebie:)
Pani Bronia , kobietka słusznej postury ,ale bez kompleksów( nawet cellulit swój lubi) przybyła z własnym kocykiem i prowiantem
Miła pani Bronia poopalała się chwilę
i stwierdziła, że jest za gorąco i ona chętnie by zażyła kąpieli w basenie
Niestety ,, ja basenu nie posiadam , a wnusiowy basen akurat jest zwinięty.
Pani Bronia z lekka obrażona , poszła dalej się opalać .Tym razem na mój ręcznik, bo stwierdziła, że w białym jest jej bardziej do twarzy.Może i tak:)
Ale za długo nie wytrzymała na tym słońcu, czemu akurat się nie dziwię, bo gorąco było wściekle.
Bronka zwinęła swoje manele , podziękowała za gościnność i odeszła ( dokąd? , nie wiem):)
Ja też uciekam, bo za chwilę przyjedzie mój wnusio z wczasów:)
Dziękuję Wszystkim odwiedzającym mnie:) Bardzo dziękuję za komentarze:)
Pozdrawiam serdecznie Was kochani :)






29 komentarzy:

  1. ahahahaha plazująca nieznajoma fantastyczna!!!
    Kotek do przytulania przed snem uroczy...świetny pomysł na kieszonkę na zabawki;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotka wyczarowalas slicznego.Maly na pewno juz sie nim slusznie zaopiekuje.
    Bronka powalila mnie na kolana.Kaprysnica z niej wielka ,ale jaka mila.Caluski i mam nadzieje do szybkiego zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko , już się zaopiekował:)

      Usuń
  3. kotek śliczny a u nas też autka zasypiają razem z Michasiem:))
    Ale pani Bronia to rewelacyjna jest ,szkoda ,że na dłużej nie została:(
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domma, pewnie Bronia już tak ma, że wpada na chwilę;)

      Usuń
  4. Bronia jest super babka! I jaka charakterna!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, taka charakterna, że aż mnie zatkało:)

      Usuń
  5. Kot wyglafda na dobra przytulanke..jest duzy no i z kieszenia...hihihi..moj wnusio przemyca w kieszeniach slodycze na dobranoc..a jaki elegancki..ma muche pod szyja,,, tylko Bronia jakas dziwna..a niby skad ona sie wziela?a niby dokod sobie poszla?.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu . muchę ma , ale musiała być z boku , co by nie przeszkadzała autkom:)A Bronia wyszła z pod mojej maszyny, a poszła już opalać się do nowego ogródka:)

      Usuń
  6. Kotek przesłodki ale P. Bronia - gwiazda sezonu!
    Jestem zauroczona tą postacią... ten kapelusik, koszyczek, parasol...idealnie dopasowane dodatki!
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne prace:)Jestem zachwycona.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fredko,kotek śliczny,pomysł z kieszonką na autka rewelacyjny :-)))
    A Bronia bossska...
    Pozdrawiam Cię serdecznie,wszystkiego dobrego
    Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju, zdaje się , ze będę musiała pomnożyć( rozmnożyć) kota , bo kieszonka za mała:)))

      Usuń
  9. Kot z kieszonką ..Igor wieżmie go w ciemno...dla chłopaków kieszonka i to taka co pomieści ukochane autka to jest to czego mu trzeba.A Pani Bronisława rewelacyjna ..co za gracja co za styl ...A jej parasol wprost nie mogłam od niego oderwać oczu no i kapelusz jak najbardziej trendy.Rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo , Igor koka faktycznie przygarnął od razu , ale okazało się , ze nie da rady pomieścić "wszystkich" autek:))))

      Usuń
  10. Fredziu, kotek mnie urzekł. Ja jestem kociara i też od dłuższego czasu noszę się z zamiarem uszycia choćby jednego egzemplarza. Przypomniałaś mi, ze wakacje na półmetku więc czas najwyższy wziąć się do roboty. Twoja Pani Bronia jest zachwycająca. Bardzo mi się spodobała. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jeszcze trochę wakacji zostało, może uda Ci się zrealizować zamiar:)

      Usuń
  11. Jak zawsze u Ciebie wszystko prześliczne, kotek przytulasek i pani Bronia w eleganckim kapelusiku :))Ja dzisiaj pierwszy dzień do pracy po urlopiku ....szkoda Mi że już półmetek...znowu ta jesienna szaruga Nas czeka.Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorcia , może będziemy mieć złotą jesień:)

      Usuń
  12. Przytulanki cudowne ! Świetny pomysł dla małego śpiocha.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne są Twoje nowe wytworki.Absolutnie nie możesz mieć wyrzutów sumienia,że nic nie robiłaś!Kotek jest tak przytulaśny,że sama bym się nim zaopiekowała:)Rozczuliła mnie ta kieszonka,bo przypomniałam sobie jak moi chłopcy byli mali i wtedy też samochodziki szły spać:)W pani Broni zakochałam się od razu!Kobietka bez kompleksów,ładnie ubrana i jaka przebojowa!Powinna wystąpić na plakatach w kampanii podnoszącej samoocenę wszystkich kobiet!Buziaki ode mnie za panią Bronię!*

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój lipiec też jakoś tak szybko przeleciał, ale co tam:-) od tego są wakacje, żeby odpoczywać:-)) pięknie szyjesz!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kociak jest cudowny, taki kochany, że chciałoby się przytulać i bez zasypania:) A pani Bronia jakaś kapryśna, no ale nic dziwnego, pięknym wolno:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Niemożliwe zdjęcia robisz!Uśmiecham się do Twojej Broni!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna plażowiczka i kotek. Wiesz ja w lipcu podobnie miałam. Robótkowy leń mnie dopadł. Remont, malowanie. Potem sprzątanie. Robiłam porządki w włoczka, szmatkach, szafach. Parę drobiazgów do domu i tak jakoś zleciało :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń