poniedziałek, 23 stycznia 2012

Przetworzona zasłona.

Witam Wszystkich serdecznie i dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze, które są miodem na moje serce:)
Zanim pokażę na co przetworzyłam zasłonę, a właściwie dwie ,pochwalę się prezentem od wnuka .
W piątek byłam zaproszona do przedszkola mojego wnuka na uroczystość z okazji Dnia Babci i Dziadka.
Dzieciaczki pięknie śpiewały i tańczyły , a mnie się łezka wzruszenia zakręciła w oku kiedy patrzałam na mojego nie dawno "pieluszkowego " wnusia jak recytuje dla mnie wierszyk:)
A takie laurki otrzymaliśmy ,razem z dziadkiem od naszego Wnuczka:)
 A teraz zasłona , a właściwie dwie , które kupiłam w zeszłym roku w lumpeksie.
Oczywiście troszkę odleżały , nabrały mocy urzędowej, aż w końcu je ruszyłam i na początek uszyłam dwie poduszki

To było wiosną. Latem zamarzyła mi się torebka lniana.Chociaż te zasłony to nie jest len , ale bawełna , wiec się nadawały.Poprułam starą torebkę z jakiegoś tworzywa , która miała zepsuty zamek, ale fajny krój więc jej nie wyrzuciłam ( następny przydaś) ,i dobrze, bo posłużyła jako forma na nową.
Namęczyłam się jak diabli , bo krawcowa ze mnie kiepska, a tu jeszcze podszewka i kieszonki.
No i wyszła tak
W sobotę podczas układania szmatek znów wpadły mi ręce owe zasłony, a przy okazji serwetki i tak się zrodził pomysł na następne dwie poduszki , które to wczoraj szyłam
Nie do końca jetem przekonana do tych różyczek , no ale zawsze mogę je odpruć, a może się opatrzą :)
I rzut oka na wszystkie razem  twory z zasłonek:
Jeszcze jakieś kawałki zasłonek zostały , pewnie doczekają się kiedyś na następne "przetwory" :)
Na razie( jak już wyjęłam maszynę) mam inne szyciowe plany , ale zobaczymy co z tego wyjdzie:)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

26 komentarzy:

  1. Ja optuję za wersją bez różyczek :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu , tak chyba zrobię , a różyczki może się przydadzą do czegoś innego:)

      Usuń
  2. Oj, bardzo fajne. Ja bym tylko z tych dwóch ostatnich różyczki odpruła. Na pierwszych, jak dla mnie jest super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, już odprułam, też mi coś nie pasowały:)

      Usuń
  3. Nowe życia zasłonek baaardzo mi się podoba. Ale te różyczki z dwóch ostatnich poduszek chyba bym odpruła... Jakoś tak za słodko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ata, ja też zauważyłam , że przegięłam z tymi różyczkami.
      Już odprułam:)

      Usuń
  4. Laureczki od wnusia ładniutkie.
    Piękności poszyłaś z tych zasłon. Te różyczki na torebce i na pierwszych poduniach uformowałaś prześlicznie! Ja też w tym temacie ale mi tak ładnie nie wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo , dziękuję:)
      A różyczki ćwiczyłam na wstążce i te pierwsze tez mi się bardziej podobają, te następne to pierwszy raz robiłam:)

      Usuń
  5. I super "przetworzylas" a raczej stworzylas nowe przedmioty w slicznej odslonie. Nie pomyslam, ze to bawelna.....
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiekne prace, len wykorzystalas w 100%.
    Podusie z rozami sa fenomenalne!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. łał ale pięknie przerobiłaś te zasłony!A torebka jest superaśna!!Podusie takie romantyczne!Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Margott, Ateno, Aga, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fredziu rewelacja!!! Zachwyciłam się i chyba będę coś odgapiać. No patrze, patrzę i podziwiam i wzdycham, zwłaszcza do torebki. Trzeba brać się do roboty. Buziaki dla Ciebie i uściski dla wnusia. Ania:)
    Tamten musiałam usunąć bo mi się literówki głupie wdarły.:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Recykling ze wszech miar jak najbardziej udany.Powiem Ci szczerze ,ta bawełna cudownie imituje len.Zachwyciły mnie pouchy..cydeńka.Ale oczywiście najpiękniejsze sa prezenty od wnuka wiem coś o tym.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  12. Poduchy są bajeczne:)) super!!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przecudne są te poduszki a różczki to strzał w dziesiąkę jest!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Poduchy tak jak i cala reszta sliczne.Juz jestem ciekawa co tam teraz tworzysz.Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  15. Poduchy tak jak i cala reszta sliczne.Juz jestem ciekawa co tam teraz tworzysz.Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  16. moim zdaniem wcale nie przegielas z rozami, uwielbiam te poduszki od pierwszego wejrzenia! Torba tez super. Moglabym wszystko spokojnie przygarnac do siebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł z tymi poduszkami, a torba rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  18. o matko! poduchy niesamowite a torba odlotowa! cuda po prostu

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajnie wykorzystalas zaslone..powstalo tyle pieknych i przydatnych rzeczy,,a te roze dodaja uroku,,i calosc ladnie sfotografowana..pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne fotki.
    Pozdrawiam.
    Zapraszam do siebie:
    http://krzysiekpolcyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Z przyjemnością obejrzałam i poczytałam. Jestem pod wrażeniem poduszek i torby. Bardzo takie lubię.
    Inspirujący blog.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń